Wczasy Maroko: wycieczki objazdowe, Maroko ::: wycieczki 2014, wakacje Maroko: wycieczki objazdowe, przewodnik turystyczny i mapa, informacje praktyczne ::: wakacje z Maroko.com.pl
Od 1999 roku skorzystało z naszych usług 90 000 osób
callcenter
Świat Tysiąca Marzeń : Grupa TravelOne.pl > Maroko.com.pl  >  Mapa i przewodnik: Maroko: wycieczki objazdowe, Maroko

Na wakacje: Maroko: wycieczki objazdowe, Maroko


Przewodnik turystyczny: Maroko > Maroko: wycieczki objazdowe
Zdjęcia Maroko
Zróżnicowany krajobraz i ciekawe dziedzictwo kulturowe Maroka stwarza idealne warunki do odbywania wycieczek objazdowych po tym kraju. Można tu zwiedzać pozostałości z czasów rzymskich i średniowiecznych. Na trasie takiej wycieczki koniecznie powinny znaleźć się miejsca takie jak Tanger, Agadir, Casablanca, Rabat, Marrakesz czy Fez. Po trudach zwiedzania na turystów czekają liczne, słoneczne plaże obmywane przez turkusowe wody Oceanu Atlantyckiego i Morza Śródziemnego, ze świetnymi warunkami do uprawiania sportów wodnych i wspaniała marokańska kuchnia.

Klimat i pogoda w Maroko

pogoda: Agadir

25°C
Słonecznie
opady:brak
zachmurzenie:7%
ciśnienie:1018 hPa
wiatr:82° 21 km/h

Agadir - prognoza pogody, Maroko

0
Aktualne warunki

Piątek
31 października
Słonecznie
25°C
Słonecznie
opady:brak
zachmurzenie:7%
wilgotność:30%
widoczność:10 km
ciśnienie:1018 hPa
wiatr:82° 21 km/h
wsch. słońca:06:52
zach. słońca:17:52
Sobota
1 listopada
Słonecznie
min: 20°C    max: 32°C
Słonecznie
opady:brak
wiatr:85°  19 km/h
wsch. słońca:06:52
zach. słońca:17:51
Niedziela
2 listopada
Możliwe przejściowe opady deszczu
min: 18°C    max: 29°C
Możliwe przejściowe opady deszczu
opady:0.5 mm
wiatr:55°  19 km/h
wsch. słońca:06:53
zach. słońca:17:50
Poniedziałek
3 listopada
Słonecznie
min: 18°C    max: 30°C
Słonecznie
opady:brak
wiatr:298°  13 km/h
wsch. słońca:06:54
zach. słońca:17:49
Wtorek
4 listopada
Słonecznie
min: 18°C    max: 27°C
Słonecznie
opady:brak
wiatr:297°  21 km/h
wsch. słońca:06:55
zach. słońca:17:49

Agadir - klimat w Maroko

Maroko - kiedy na wakacje?
  • Zarówno na atlantyckim, jak i śródziemnomorskim wybrzeżu Maroka plażowanie rozpoczyna się już w maju i trwa do października.
  • Temperatury powietrza powyżej 25 ºC utrzymują się od lipca do października w okolicach Agadiru oraz od lipca do września w rejonie Casablanki.
  • Woda w Atlantyku osiąga temperaturę 20 ºC w czerwcu, natomiast Morze Śródziemne nagrzewa się do tej temperatury w lipcu. Ten stan utrzymuje się do października.
  • Zwiedzanie zabytkowych miast Maroka najlepiej zaplanować na wiosnę lub jesień, gdyż latem na obszarach położonych dalej od wybrzeża może być bardzo gorąco.
Klimat w Maroku jest zróżnicowany ze względu na urozmaiconą geografię kraju. Nizinne wybrzeże charakteryzuje się bardzo ciepłym latem i łagodną, słoneczną zimą. Górskich obszary Maroka (Góry Rif i Atlas) są narażone zimą na niskie temperatury i dużą ilość opadów, ale latem jest tam przyjemnie. Im dalej na południe kraju, tym większe można napotkać upały. Dodatkowo we znaki dają się gorące i suche wiatry chergui i arifi. Wycieczki do miast takich jak Fez, Marrakesz czy Meknes dobrze jest więc zaplanować na wiosnę lub jesień. Wyprawy w rejon Sahary najlepiej udadzą się w okresie od października do lutego.
Aby zobaczyć wykres proszę zainstalować/uruchomić wtyczkę Adobe Flash.
12,13,14,13,15,17,17,17,17,16,14,12,19,19,21,19,20,21,21,21,22,22,20,19,15.5,16.0,17.5,16.0,17.5,19.0,19.0,19.0,19.5,19.0,17.0,15.5
Godziny słoneczne w ciągu dnia
StyLutMarKwiMajCzeLipSieWrzPaźLisGru
678999999776
Aby zobaczyć wykres proszę zainstalować/uruchomić wtyczkę Adobe Flash.
35,55,18,33,4,0,0,0,7,12,19,62,76,78,71,77,81,84,86,85,83,80,76,75
Dni z opadami w ciągu miesiąca
StyLutMarKwiMajCzeLipSieWrzPaźLisGru
842541012449
  • Maroko: Od A do Z

  • Na podstawie: Maroko. W labiryncie orientalnych medyn.
    Informacje prezentowane na tej stronie pochodzą z przewodnika wydanego w 2010 roku.
  • Aby zgłosić poprawki, kliknij tutaj »

  • Alkohol
  • Tradycyjnie islam zakazuje spożywania alkoholu, dlatego jego kupno w mniejszych miejscowościach bywa problemem. W większych miastach bez trudu da się znaleźć sklepy (zwłaszcza duże supermarkety) sprzedające piwo, wino, a także mocniejsze trunki. Tanie bary czy jadłodajnie oraz tradycyjne kawiarnie nigdy nie serwują alkoholu, natomiast droższe, a także te w lepszych hotelach – jak najbardziej. Często w starych medynach (np. w Fezie) obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu, w nowych dzielnicach tych samych miast już jednak nie.
  • ▲ do góry
  • Apteki
  • W dużych miastach nie ma problemu ze znalezieniem dużych, dobrze zaopatrzonych aptek. Są również apteki dyżurne (lista wywieszana na drzwiach wszystkich aptek) albo specjalne nocne apteki. Nieco gorzej jest w mniejszych miejscowościach na prowincji, gdzie zwykle apteki są zarazem drogeriami, a zaopatrzenie jest kiepskie. Leki w Maroku są drogie, dlatego podstawowe środki najlepiej zabrać z kraju, podobnie jak wszelkie farmaceutyki przyjmowane stale.
  • ▲ do góry
  • Autostop
  • Autostop nie jest popularną formą podróżowania po Maroku ze względu na rozbudowaną sieć połączeń komunikacji publicznej, w tym grand taxi. W odludnych rejonach często okazuje się jednak koniecznością, choć wymaga wówczas cierpliwości – na drogach mało uczęszczanych samochody pojawiają się rzadko. Przyjęte jest, aby za przejazd zaoferować kierowcy niewielką zapłatę. Podróżowanie autostopem zdecydowanie odradza się samotnie podróżującym turystkom.
  • ▲ do góry
  • Banki i bankomaty
  • Właściwie każde marokańskie miasto (nawet całkiem małe ośrodki na dalekiej prowincji) ma przy głównych ulicach co najmniej kilka oddziałów różnych banków z bankomatami. W Maroku działa wiele banków francuskich, np. BNP Paribas, Credit Agricole czy Societé Generale. Akceptowane są karty popularnych międzynarodowych systemów: MasterCard i Maestro czy Visa i Visa Electron.
  • ▲ do góry
  • Baseny i kąpieliska
  • Kąpieli w wodach śródlądowych, zwłaszcza stojących, należy unikać ze względu na występujące w nich pasożyty. W większych miastach funkcjonują kompleksy rekreacyjne, w których jednak wizytę też lepiej sobie darować; poziom higieny pozostawia dużo do życzenia. Bezpieczne natomiast – bo mniej oblegane – są z reguły baseny hotelowe.
  • ▲ do góry
  • Cło
  • Bez cła do Maroka mamy prawo wwieźć 200 papierosów, 50 cygar lub 400 g tytoniu, a także litr spirytusu lub butelkę wina. Nie ma konieczności deklarowania wwożonych prywatnych cennych przedmiotów czy sprzętu elektronicznego, nie podlega restrykcjom także wwóz i wywóz zagranicznych walut. Surowo wzbroniony jest za to wywóz z Maroka dirhamów.
  • ▲ do góry
  • Czas lokalny
  • W Maroku obowiązuje czas GMT – taki jak w Wielkiej Brytanii, czyli przesunięty o godzinę do tyłu w stosunku do czasu obowiązującego w Polsce (a także do czasu w Hiszpanii i Francji). Od kilku lat stosuje się także czas letni i zimowy. Termin ich zmiany jest inny niż w Europie. W 2009 r. czas letni (o godzinę do przodu w stosunku do zimowego) obowiązywał od początku czerwca do końca września; w tym okresie wystarczyło, wjeżdżając do Maroka, cofnąć zegarek o jedną godzinę, podobnie jak przy wjeździe zimą. Między naszym przejściem z czasu zimowego na letni (i odwrotnie) a zmianą czasu w Maroku zegarki trzeba przestawiać o dwie godziny do tyłu.
  • ▲ do góry
  • Dni wolne od pracy
  • Tradycyjnie dla muzułmanów dzień wolny od pracy to piątek. Jednak na modłę europejską do Maroka wprowadzono wolne niedziele, a często także soboty – takim rytmem pracują urzędy państwowe i wiele dużych firm. Oficjalne święta i zarazem dni wolne od pracy to: 1 stycznia (Nowy Rok), 11 stycznia (święto Manifestu Niepodległości), 1 maja (święto pracy), 30 lipca (święto tronu królewskiego), 14 sierpnia (święto odzyskania Oued Eddahab), 20 sierpnia (rocznica rewolucji króla i narodu), 21 sierpnia (urodziny króla Mohammeda VI), 6 listopada (rocznica zielonego marszu), 18 listopada (święto niepodległości). Dniami wolnymi od pracy są także święta muzułmańskie, ustalane według tradycyjnego kalendarza arabskiego opartego na roku księżycowym, krótszym od roku słonecznego (są to święta ruchome): Święto Ofiarowania (Aid Al Adha, 2 dni), muzułmański Nowy Rok (1 Moharram), urodziny proroka Mahometa (Aid Al Mawlid) i Święto Zakończenia Postu, obchodzone na koniec ramadanu (Aid el-Fitr, 2 dni). W 2010 r. początek ramadanu wypada 11 sierpnia, w 2011 – 1 sierpnia. A w 2012 – 20 lipca.
  • ▲ do góry
  • Drogi
  • Sieć autostrad jest wciąż rozbudowywana. Obecnie istnieją autostrady: Rabat – Casablanca –El-Jadida, Casablanca – Marrakesz, Rabat – Tanger oraz Rabat – Meknes – Fez. W budowie są odcinki Fez – Oujda i Marrakesz – Rabat oraz od granicy hiszpańskiej enklawy Ceuta do Tetuanu. Autostrady są płatne (tylko gotówką!), ale ceny nie należą do wygórowanych. Doskonałej jakości są najczęściej także główne drogi krajowe. Gorzej wygląda sieć dróg lokalnych – często to wąski pas postrzępionego asfaltu z kamienistym poboczem (w górach często zawieszony tuż nad niezabezpieczoną przepaścią). Do wielu miejsc w ogóle nie da dotrzeć asfaltówką, a tylko kamienistą pisté (w górach do niektórych miejscowości prowadzą tylko ścieżki dla pieszych i mułów).
    Osobny problem to mosty – na terenach pustynnych, gdzie rzeki są tylko okresowe, po prostu ich nie ma. Rzeka, jeśli płynie, zalewa drogę. Takich niespodzianek należy się spodziewać wiosną oraz zimą. W tej ostatniej porze roku wiele dróg w Atlasie Wysokim i Średnim, a nawet w Rifie, może być nieprzejezdna z powodu opadów śniegu.
  • ▲ do góry
  • Elektryczność
  • Praktycznie w całym kraju obowiązuje napięcie 220 V, a gniazdka elektryczne są takie jak w Polsce. W niektórych miejscach, gdzie nie docierają przewody, prąd pochodzi z generatorów na ropę i często jest dostępny tylko kilka godzin dziennie.
  • ▲ do góry
  • Informacja turystyczna
  • Punkty informacji turystycznej, znajdują się przede wszystkim w dużych miastach i przy najważniejszych atrakcjach turystycznych. Nie dysponują one jednak wieloma materiałami promocyjnymi, czasem można dostać darmową mapę miasta, listę oficjalnych przewodników w danym mieście czy otrzymać informacje o wydarzeniach kulturalnych, godzinach otwarcia zabytków i cenach biletów.
  • ▲ do góry
  • Internet
  • Sieć w Maroku dociera nawet do tak odludnych zakątków jak Mhamid na Saharze, przy granicy z Algierią. W każdym mieście znaleźć można kawiarenki internetowe, choć w bardziej odległych miejscach internet działa z żółwią prędkością, a sprzęt jest wysłużony. Wi-Fi to wciąż luksus dostępny tylko w największych miastach, często jedynie w drogich hotelach.
  • ▲ do góry
  • Napiwki
  • W restauracjach i kawiarniach (zwłaszcza droższych) do dobrego tonu należy pozostawienie napiwku rzędu 5–10% rachunku.
  • ▲ do góry
  • Niepełnosprawni
  • Dla osób niepełnosprawnych ruchowo podróż po Maroku to przedsięwzięcie bardzo skomplikowane. Poza nowymi dzielnicami wielkich miast nie mogą oni liczyć na żadne udogodnienia; wystarczy powiedzieć, że większość krawężników ma ponad 20 cm wysokości. Także medyny z nierówną nawierzchnią uliczek i ciasnych zaułków zamieniających się w schody są dla osób na wózku niemal zupełnie niedostępne. Wybierając miejsca noclegowe, osoby niepełnosprawne muszą unikać tańszych hoteli. Tylko sporadycznie jest w nich winda, zazwyczaj jedynie ciasne schody. Również dla osób niewidomych czy niesłyszących nie ma w Maroku żadnych udogodnień.
  • ▲ do góry
  • Opieka medyczna i pomoc w nagłych wypadkach
  • Uzyskanie pomocy medycznej poza największymi miastami jest trudne. Prowincjonalne szpitale czy ośrodki zdrowia są bardzo źle wyposażone. W dużych miastach funkcjonują prywatne firmy zapewniające transport własnymi karetkami oraz lekarskie wizyty domowe. Są również pogotowia dentystyczne.
  • ▲ do góry
  • Palenie
  • Papierosy to nałóg rozpowszechniony głównie wśród mężczyzn, palących kobiet niemal się nie widuje. Formalnie w niektórych miejscach obowiązują zakazy palenia, są jednak nagminnie łamane. Papierosy i tytoń można kupić niemal wszędzie i w cenach znacznie niższych niż w Polsce.
  • ▲ do góry
  • Paliwo
  • Stacje benzynowe działają przy wszystkich głównych drogach w większych miejscowościach. Przed wyruszeniem w trasę na południu i wschodzie kraju, zwłaszcza bocznymi drogami, trzeba jednak dowiedzieć się, ile kilometrów dzieli nas od kolejnej. Na większości stacji dostępne jest zarówno paliwo 95, jak i 98 oktanowe (trochę rzadziej), zawsze można kupić ropę. Gaz LPG jest właściwie niedostępny. Ceny paliw sytuują się na podobnym poziomie, co w Polsce. Taniej (niemal dwukrotnie) jest w hiszpańskich enklawach Ceuta i Melilla (strefy wolnocłowe).
  • ▲ do góry
  • Pamiątki
  • Najlepsze pamiątki to wyroby tradycyjnego rzemiosła. Warto zwrócić uwagę na dywany i kilimy, ceramikę (zwłaszcza biało-niebieską z Fezu) czy wyroby metalowe (z miedzi i z mosiądzu). Można również zaopatrzyć się w dobrej jakości, a tanie wyroby skórzane: nie tylko tradycyjne pantofle (żółte babouches dla mężczyzn, czerwone dla kobiet) czy nabijane ćwiekami pufy, ale też przeróżne torebki, teczki, plecaki, portfele itp. Ciekawą pamiątką mogą być przyprawy oraz naturalne kosmetyki, zwłaszcza te wytwarzane z unikatowego olejku arganowego. W górach i na pustyni jako pamiątki sprzedawane są różne minerały i tzw. róże pustyni (wiele minerałów to ewidentne sztucznie barwione podróbki). Na próby oszustw na wadze i próbie trzeba uważać, kupując srebrną (tradycyjną) i złotą biżuterię. Szczególnie piękne są wyroby jubilerskie ze srebra, choć tutejsza estetyka może się nam wydać zbyt ciężka i przeładowana (damska biżuteria musiała być ciężka, bo w razie rozwodu stanowiła jedyne zabezpieczenie majątkowe kobiety).
  • ▲ do góry
  • Parkingi
  • Parkowanie w Maroku to zadanie trudne. Oficjalnych parkingów jest mało, a przy głównych ulicach dużych miast często obowiązują zakazy stawania. Tam, gdzie parkowanie jest dozwolone, trzeba uiścić opłatę za postój strażnikowi (guardien), który teoretycznie nie tylko pobiera opłaty, ale ma również pilnować pozostawionych samochodów. Guardien pojawia się także w tych miastach, gdzie w centrum funkcjonują parkometry (np. w Casablance).
  • ▲ do góry
  • Placówki dyplomatyczne
  • W Maroku: Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Rabacie (ambasador Joanna Wronecka), 23 av. Oqba, dzielnica Agdal, +212 537 771173, faks: +212 537 775320, apologne@menara.ma, apologne2@menara.ma, http://www.rabat.polemb.net. Całodobowy telefon dyżurny w razie kradzieży, zgubienia paszportu, pilnych spraw: +212 672419933. Dawniej funkcjonujące konsulaty: generalny w Casablance i honorowy w Agadirze są zamknięte.
    W Polsce: Ambasada Królestwa Maroka w Warszawie, ul. Starościńska 1, m. 11–12, 22 8496341, faks: 22 8481840, info@moroccoembassy.pl.
  • ▲ do góry
  • Poczta
  • Placówki pocztowe można znaleźć w każdym mieście. Oznaczone są na żółto-niebiesko La Poste lub LPP. W większych, szczególnie turystycznych miastach, można w nich wymienić walutę. Przy pocztach często działa bank pocztowy z bankomatem, możliwy jest także transfer pieniężny za pośrednictwem firmy Western Union. Znaczki pocztowe można również dostać (często szybciej niż na poczcie) w kioskach z prasą i papierosami lub w sklepikach papierniczych (zwykły list do Europy, w tym do Polski, 7,80 dh).
  • ▲ do góry
  • Przewodnicy
  • W dużych ośrodkach turystycznych można wynająć licencjonowanych przewodników (najczęściej za pośrednictwem biura informacji turystycznej, ale także w popularnych hotelach). Koszt oprowadzania przez pół dnia to zwykle 150–200 dh, ale zawsze trzeba zawczasu ustalić, co chcemy zobaczyć. Przeważnie trudno też uniknąć wizyty w zaprzyjaźnionym z przewodnikiem sklepie z pamiątkami.
    Plagą wielu miast są faux guides ('fałszywi przewodnicy'). Ich zwalczaniem zajmuje się specjalna policja turystyczna. Fałszywi przewodnicy imają się wielu sposobów, by nakłonić turystę do skorzystania z ich usług. Podstawowym jest zapewnianie, że orientacja w mieście jest niezwykle trudna lub że wstęp do pewnych części miasta jest płatny. Czasem zwykła przyjacielska rozmowa ze „studentem, który chce poćwiczyć angielski” okazuje się usługą fałszywego przewodnika żądającego potem zapłaty. Innym sposobem zagajenia rozmowy jest prośba o przetłumaczenie recepty. Druga kategoria naciągaczy to naganiacze do sklepów, najczęściej z drogimi dywanami. Tu również stosowane są wyrafinowane metody. Na południu Maroka zdarzają się przypadki symulowania awarii samochodu: turysta oferujący pomoc dostaje karteczkę z adresem rodziny, którą koniecznie trzeba powiadomić o wypadku. Rodziną tą okazuje się… sklep z dywanami! Za każdym razem fałszywych przewodników i naciągaczy trzeba odprawiać stanowczo, ale grzecznie, bez agresji, ponieważ miejscowi łatwo się obrażają i czasem stają się agresywni. W razie kłopotów można zwrócić się o pomoc do policji (zwłaszcza turystycznej).
  • ▲ do góry
  • Prasa
  • Poza prasą arabskojęzyczną w Maroku ukazują się również gazety francuskojęzyczne: „L’Opinion”, „Libération” (nie mylić z francuskim dziennikiem o tym samym tytule) czy „Le Matin du Sahara et du Maghreb”. W drogich hotelach w dużych miastach dostępne są także gazety zagraniczne, zarówno francuskie, jak i anglojęzyczne.
  • ▲ do góry
  • Prawo jazdy
  • Międzynarodowe prawo jazdy nie jest obowiązkowe, choć ułatwić może ewentualne kontakty z policją, a także wypożyczenie samochodu.
  • ▲ do góry
  • Przepisy drogowe
  • Przed przyjazdem do Maroka należy wykupić zieloną kartę, inne polisy nie są w tym kraju uznawane. Lepiej przestrzegać ograniczeń prędkości, szczególnie na głównych szosach –kontrole radarowe są częste i dokonywane zarówno przez policję, jak i żandarmerię. W dużych miastach zainstalowane są fotoradary.
    Marokańscy kierowcy stosują przepisy drogowe wybiórczo, co skutkuje ogromną liczbą wypadków i ofiar śmiertelnych. Kierując samochodem, trzeba zwracać baczną uwagę na rowery, pieszych czy zwierzęta gospodarskie poruszające się skrajem drogi. Szczególną ostrożność należy zachować, jeżdżąc po ciemku – na wsi wiele pojazdów jest nieoświetlonych, a na jezdnie nieoczekiwanie mogą wtargnąć piesi lub zwierzęta. Wydaje się, że dla większości miejscowych kierowców podstawowa część samochodu, poza kołami, to klakson. Zwlekanie choć ułamek sekundy z ruszeniem na zielonym świetle kończy się kakofonią za plecami…
    Podróżując własnym bądź wynajętym samochodem, lepiej nie zabierać przygodnych pasażerów. Marokańskie prawo mówi, że kierowca odpowiada nie tylko za przewożonych pasażerów, ale także za ich bagaż. Zdarzały się wypadki aresztowania kierowców turystów za znalezione w bagażu autostopowicza towary, np. narkotyki.
    Zimą (XI–IV) górskie drogi bywają zamykane, czasem nawet na tygodnie – należy brać to pod uwagę, planując podróż przez Atlas Wysoki i Średni czy przez najwyżej położone drogi Rifu. Inne utrudnienie, nawet na drogach na skraju Sahary, to koryta okresowych rzek, które po wezbraniu przelewają się ponad niewielkimi przepustami, zalewając jezdnię.
  • ▲ do góry
  • Rower
  • Rower to popularny środek komunikacji w marokańskich miastach, poza nimi wykorzystywany jest raczej sporadycznie. Przemieszczanie się rowerem po kraju jest niebezpieczne: tutejsi kierowcy są na bakier z przepisami ruchu drogowego (uważać trzeba szczególnie w miastach). Wybierając się na rowerze do Maroka, trzeba pamiętać że to kraj górzysty. Nawet poza Atlasem czy Rifem spotyka się tu wiele stromych wzgórz i wzniesień, a latem panują trudne do zniesienia upały.
    Z wypożyczeniem dobrego roweru na miejscu jest trudno, a jeśli już, to przyjemność ta jest bardzo droga. Wiele miejscowych agencji turystycznych organizuje jednak wycieczki rowerowe, przede wszystkim po górach.
  • ▲ do góry
  • Targowanie
  • Jedną z podstawowych zasad podczas zakupów jest targowanie się. Dyskusja o cenie należy wręcz do dobrego tonu – dotyczy to zwłaszcza dużych i drogich nabytków, takich jak dywany czy biżuteria. Wprawny i pewny siebie klient jest w stanie uzyskać cenę o 20–30% niższą od wyjściowej. Jeśli już wdamy się dyskusję o cenie, trudno nam będzie uwolnić się od sprzedawcy, choć coraz więcej marokańskich handlarzy wie już, że wielu turystów pyta o cenę tylko z ciekawości. Targować można się również w hotelach, w taksówkach (o ile taksówkarz nie włącza taksometru) i w niektórych restauracjach (jeśli nie ma wywieszonego cennika). Natomiast produkty podstawowe, przede wszystkim żywność w sklepach czy na bazarze, nie podlega zmianie cen.
  • ▲ do góry
  • Telekomunikacja
  • Numer kierunkowy z Polski do Maroka to 00212 (lub +212). Trzeba pamiętać, że, będąc w Maroku, dzwoniąc z polskiego telefonu komórkowego cyfry te także należy wybrać. Po numerze kierunkowym kraju następuje trzycyfrowy numer kierunkowy miasta i regionu (bez zera, a dzwoniąc w obrębie Maroka, z zerem), a potem numer właściwy. Numery zaczynające się od 1, 6 i 7 mają sieci komórkowe (w obrębie kraju je także trzeba poprzedzić zerem).
    Numer kierunkowy z Maroka do Polski to 0048 (lub +48). Telefonować można z automatów na kartę znajdujących się w każdej większej miejscowości. Télécarte kupuje się w kioskach z gazetami i papierosami lub na poczcie. Poza tym rozmowy (zarówno krajowe, jak i zagraniczne) można zamawiać w dziesiątkach małych prywatnych sklepików telefonicznych (telebutique), niekiedy oferujących także tanie rozmowy międzynarodowe przez internet.
    Dobrym pomysłem może być zakup miejscowej karty SIM do telefonu komórkowego (o ile nasz aparat nie ma SIM-locka). To wydatek około 30 dh, połączenie lokalne kosztują z niej 2 dh/min, a międzynarodowe od 10 dh/min. W Maroku funkcjonują sieci komórkowe Meditel, Maroc Telecom i Wana.
  • ▲ do góry
  • Toalety
  • W kraju najpowszechniejsze są toalety arabskie. Mówiąc w skrócie, to po prostu dziura w podłodze… Spłuczka jest w niej rzadkością, częściej zastępuje ją zwykły kran i dzbanek bądź szlauch. Toalety z normalną muszlą są w większości hoteli (choć w tanich różnie bywa), a także w wielu restauracjach. We wszystkich ubikacjach nie można wrzucać do kanalizacji papieru toaletowego; służą do tego ustawione obok toalet kosze.
  • ▲ do góry
  • Transport
  • Po kraju najłatwiej poruszać się autobusami. Można korzystać z pojazdów państwowej firmy CTM, która dysponuje nowoczesnymi, klimatyzowanymi autokarami. Cena przejazdu jest zbliżona do tej w pociągu, bilety warto kupować z wyprzedzeniem. CTM ma w wielu miastach osobne, własne dworce z przechowalnią bagażu, za przewóz bagażu pobierana jest dodatkowa, niewielka opłata. Z innych dworców autobusowych korzystają prywatni przewoźnicy. Ich autobusy są najczęściej tańsze (zdarzają się próby naciągania turystów na wyższe opłaty za przejazd, zwłaszcza za bagaż: normalna opłata za 1 sztukę bagażu nawet na długim dystansie nie przekracza 30 dh), ale też powolniejsze. Osobna kategoria to autobusy Supratours, należące do państwowych kolei marokańskich ONCF. Obsługują one tylko wybrane miejscowości, do których nie docierają linie kolejowe, a odjeżdżają często z osobnych przystanków przy stacjach kolejowych. Tabor i ceny są podobne jak w CTM.
    Wygodne i punktualne są pociągi. Latem zarówno pierwsza, jak i druga klasa jest klimatyzowana. Ceny są nieco wyższe niż w autobusach, ale czas przejazdu często krótszy. Dworce kolejowe znajdują się przeważnie w nowych dzielnicach, wybudowanych podczas protektoratu Francuzów. Długość trakcji kolejowej wynosi około 1,7 tys. km i obejmuje dwie główne linie: Rabat – Casablanca – Marrakesz (z odgałęzieniem Casablanca – El-Jadida) oraz Rabat – Sidi Kacem – Meknes – Fez – Oujda (z odgałęzieniem Sidi Kacem – Tanger). Trwa budowa linii do Nadoru koło hiszpańskiej Melilli, prowadzone są także prace przy szybkiej kolei na licencji francuskiego TGV (jako pierwsza ma zostać oddana linia Tanger – Rabat).
    Po kraju jeżdżą też grand taxi (inaczej collective), które jednak w przemieszczaniu się na dalekie odległości mają mniejsze znaczenie. Duże, stare mercedesy zabierają sześciu pasażerów (dwóch na fotelu obok kierowcy, czterech na kanapie). Siłą rzeczy komfort jazdy jest mały, a możliwości przewiezienia większego bagażu mocno ograniczone. Grand taxi kursują jednak często do miejsc, gdzie nie docierają autobusy. Odjeżdżają po uzbieraniu kompletu pasażerów (lub gdy zapłaci się za puste miejsca), a cena (nieco wyższa niż na tym samym dystansie w autobusie) jest stała. Czasem kierowcy, chcąc wykorzystać niewiedzę turystów, podają cenę za całe auto, a nie za miejsce. Jeśli wsiadamy do taksówki jako pierwsi, wyraźnie zaznaczmy, że chcemy czekać na komplet pasażerów, czyli jechać taxi collective.
    W obrębie miast kursują petit taxi ('mała taksówka'). Przeważnie są to fiaty lub peugeoty. Nie mogą one wyjeżdżać poza granice administracyjne miasta, co powoduje czasem kuriozalne sytuacje, np. przejazd między Rabatem a Salé, które de facto tworzą jeden organizm miejski, jest możliwy tylko grand taxi. Teoretycznie wszystkie petit taxi mają taksometr, a przewóz większego bagażu ręcznego (np. plecaka) jest bezpłatny. W praktyce bywa różnie. Czasem taksometr jest, ale trudno zmusić kierowcę do jego uruchomienia; dlatego warto zawczasu tego żądać, albo ustalić cenę za przejazd przed wejściem do pojazdu. W nocy obowiązują stawki 50% wyższe niż w dzień.
  • ▲ do góry
  • Wypożyczalnie samochodów
  • Wypożyczenie samochodu to dobry sposób na sprawne i wygodne zwiedzanie kraju, szczególnie okolic, gdzie komunikacja publiczna kursuje rzadko, czyli np. na saharyjskim południu. Najwięcej lokalnych tanich wypożyczalni działa w Marrakeszu i Agadirze, sporo jest ich także w Casablance. Najtańsze dostępne samochody to Hyundai Atos, ostatnio popularnością cieszą się też Dacie Logan. Tej klasy samochody można wypożyczyć już za 300 dh/dzień. Warto rozważyć wynajem auta terenowego, którym można się dostać do wielu ciekawych miejsc niedostępnych dla samochodów osobowych. Za terenówkę trzeba już jednak zapłacić powyżej 800 dh/dzień.
    Koniecznie należy przejrzeć warunki ubezpieczenia (po francusku!): czy w razie wypadku lub awarii nie zostaniemy obciążenie kosztami droższych napraw. Ubezpieczenie samochodu osobowego obejmuje tylko przejazdy drogami asfaltowymi, przy wynajmie samochodów terenowych warto sprawdzić, czy pokrycie kosztów napraw dotyczy również uszkodzeń powstałych poza nimi.
  • ▲ do góry
  • Zabytki, muzea, galerie
  • Większość zarządzanych przez państwo zabytków czy muzeów ma stałe, niskie ceny wejścia – zwykle 10 dh. Prywatne rzadko są droższe niż 20 dh. Większość miejsc jest otwarta codziennie oprócz wtorków, zazwyczaj z przerwą w południe. W ramadanie godziny otwarcia są skracane o kilka godziny.
  • ▲ do góry
  • Zagrożenia
  • W dużych miastach lepiej unikać wieczornych i nocnych spacerów, zwłaszcza odludnymi ulicami i dzielnicami (zdarzały się napady rabunkowe na turystów). Trzeba również uważać na kieszonkowców. Jak wszędzie, lubią oni miejsca zatłoczone: okolice dworców, pełne autobusy czy pociągi, tłumnie odwiedzane targi itp. Dlatego lepiej nie afiszować się z wartościowymi przedmiotami, a gotówkę nosić rozdzieloną, w kilku miejscach (w portfelu najwyżej drobne, w ukrytej pod ubraniem płaskiej torebce biodrowej większe sumy). Dokumenty i karty kredytowe również lepiej trzymać osobno.
    Samotne kobiety narażone są niestety na częste, nachalne nagabywanie przez mężczyzn. Sporadycznie zdarzają się nawet przypadki molestowania w miejscach publicznych. Takie turystki powinny unikać nie tylko nocnych przechadzek, ale też opalania się czy kąpieli na publicznych plażach. Nocując w hotelach, powinny też od środka zamykać pokoje, a jeśli prysznice i toalety są na korytarzach, zwrócić uwagę, czy da się je również zamknąć. Przyjęcie zaproszenia do prywatnego domu od przygodnego mężczyzny to igranie z ogniem, tym bardziej, że niezalegalizowane związki są w Maroku karalne.
    Maroko to kraj łatwo dostępnych narkotyków. Uprawiany w Rifie kif to konopie indyjskie, z których otrzymuje się haszysz. Warto pamiętać, że zarówno przemyt, handel, używanie, jak i posiadanie nawet minimalnej ilości narkotyku jest surowo karane. Grozi za to grzywna (od 500 do nawet 50 tys. EUR), przepadek mienia użytego do przewozu narkotyków (nawet samochodu; także wtedy, gdy substancje odurzające ma ze sobą przygodny pasażer), zakaz wjazdu do Maroka (do 20 lat), a w najgorszym wypadku do 10 lat więzienia. Nie warto liczyć na łagodne traktowanie i na możliwość, w razie uwięzienia, ubiegania się o odbywanie kary w Polsce. Kontrole policyjne, a zwłaszcza prowokacje wobec cudzoziemców są bardzo częste (dilerzy to równocześnie policyjni informatorzy); nikogo nie powinien zmylić widok miejscowych popalających kif nawet na ulicach dużych miast, są oni traktowani na innych zasadach.
    Jednym z najpoważniejszych zagrożeń w Maroku jest chaotyczny ruch drogowy – piesi powinni zachować szczególną uwagę przy przechodzeniu przez jezdnię, nawet na przejściach drogowych ze światłami! W ostatnich dziesięciu latach zdarzyło się również kilka zamachów terrorystycznych przeprowadzonych przez grupy powiązane z fundamentalistami islamskimi. Zdecydowane potępienie takich działań przez marokańskie społeczeństwo, zwłaszcza po dużych zamachach z 2007 r. w Casablance, przyniosło jak na razie zaniechanie tego rodzaju aktów terroru.
  • ▲ do góry
  • Maroko: Informacje praktyczne

  • Na podstawie: Maroko. W labiryncie orientalnych medyn.
    Informacje prezentowane na tej stronie pochodzą z przewodnika wydanego w 2010 roku.
  • Aby zgłosić poprawki, kliknij tutaj »

  • Przed wyjazdem
  • Formalności wizowo-paszportowe
  • Od 1 stycznia 2005 r. obywatele polscy podróżujący do Maroka w celach turystycznych i przebywający w kraju nie dłużej niż 90 dni nie potrzebują wiz. Podstawowym dokumentem tożsamości jest paszport, który przy przekraczaniu granicy marokańskiej musi być ważny jeszcze przez co najmniej 6 miesięcy. Wiza wymagana jest przy pobytach dłuższych niż 90 dni, przy wyjazdach na pobyt stały oraz gdy podejmuje się pracę zarobkową. Przy zadeklarowanym pobycie turystycznym późniejsze przedłużenie pobytu w Maroku i uzyskanie na miejscu wizy jest bardzo trudne. Można ewentualnie wyjechać na kilka dni do Ceuty lub Melilly, a następnie znów próbować przekroczyć granicę, ale zdarza się, że nie jest się ponownie wpuszczanym do Maroka. Te same zasady dotyczą pobytów na terytorium Sahary Zachodniej.
    Niekiedy służby graniczne żądają okazania odpowiednich środków pieniężnych na pobyt – gotówki bądź karty kredytowej. Nie ma natomiast wymogu posiadania biletu powrotnego.
    Przy wjeździe do Maroka konieczne jest wypełnienie specjalnego formularza wjazdowego, który można otrzymać (bezpłatnie) na każdym przejściu granicznym oraz na lotniskach międzynarodowych. Formularze są po arabsku, angielsku i francusku, a ich wypełnienie jest bardzo proste: należy wpisać podstawowe dane osobowe, informację o wykonywanym zawodzie, celu wizyty (turystyka, nauka, praca itp.), a także podać adres hotelu, w którym mamy zamiar się zatrzymać (wystarczy wpisać dowolny adres hotelu w najbliższym mieście). Karteczkę po podbiciu przez służby graniczne należy zachować aż do wyjazdu z Maroka, kiedy oddaje się ją podczas kontroli paszportowej.
    Na przejściach granicznych z hiszpańskich enklaw, Ceuty i Melilly, oraz przy przystani promowej w Tangerze turystów często nagabują naciągacze usiłujący sprzedawać formularze wjazdowe i oferujący płatną pomoc w ich wypełnieniu (co jest zupełnie niepotrzebne).
  • ▲ do góry
  • Pieniądze
  • Oficjalną walutą marokańską jest dirham (MAD). Dolary amerykańskie i euro można wymienić na marokańskie dirhamy zarówno w bankach, jak i kantorach (często są to prostu specjalne agencje bankowe), również na lotniskach międzynarodowych. W tym ostatnim wypadku kurs jest zazwyczaj nieco gorszy niż w centrach miast, dlatego najlepiej po przylocie na lotnisku wymienić tylko niewielką kwotę. Należy pamiętać, by zachować potwierdzenia transakcji, będzie ono potrzebne, gdybyśmy chcieli ponownie zamienić tutejszą walutę na euro czy dolary. Dirham marokański jest poza Marokiem walutą niewymienialną i obowiązuje zakaz jego wywozu poza granice kraju.
    Zabieranie dużych pieniędzy z Polski jest zbędne. Banki czy bankomaty znajdują się nawet w mniejszych, prowincjonalnych ośrodkach. Przy każdej poczcie w miastach działa też oddział firmy Western Union zajmującej się międzynarodowymi transferami pieniężnymi. Przesłanie pieniędzy z Polski do Maroka jest operacją kosztowną, ale szybką – zwykle gotówkę otrzymuje się po kilkunastu godzinach.
  • ▲ do góry
  • Ubezpieczenie
  • Warto przed wyjazdem zaopatrzyć się w polisę ubezpieczeniową od następstw nieszczęśliwych wypadków oraz kosztów leczenia. Polisy zwykle pozwalają zgłosić wypadek na specjalny numer alarmowy w Polsce. Przy leczeniu ambulatoryjnym czy zakupie leków należy zachować rachunki – po powrocie do kraju można starać się o zwrot kosztów u ubezpieczyciela (większość firm ubezpieczeniowych określa minimalną kwotę, powyżej której można domagać się zwrotu kosztów, mniejsze sumy nie są zwracane). Wykupując ubezpieczenie od kosztów leczenia, warto zdecydować się na droższe warianty, z wyższą kwotą maksymalną, ponieważ marokańska prywatna służba zdrowia (większość towarzystw ubezpieczeniowych ma umowy właśnie z prywatnymi klinikami czy przychodniami) jest bardzo droga. Poza tym trzeba pamiętać, że ewentualne koszty transportu do Polski, pokrywane przez ubezpieczyciela w nadzwyczajnych sytuacjach, są wysokie ze względu na znaczną odległość.
    Podróżując własnym samochodem, należy wykupić odpowiednie ubezpieczenie zagraniczne, tzw. zieloną kartę. Zwykłe ubezpieczenia, ważne w większości krajów europejskich, mogą nie wystarczyć – należy skonsultować się z własnym ubezpieczycielem i ewentualnie dokupić odpowiednią polisę.
  • ▲ do góry
  • Zabezpieczenia medyczne
  • Podróżujących do Maroka nie obowiązują szczepienia, nie ma tam zagrożeń epidemiologicznych. Warto jednak przed wyjazdem zaszczepić się przeciw tężcowi i żółtaczce pokarmowej.
    Marokańska służba zdrowia stoi na dobrym poziomie – szczególnie prywatne szpitale, kliniki czy przychodnie w dużych miastach, gorzej jest na prowincji. Większość lekarzy kończy studia we Francji, stąd znają oni francuski, a znacznie słabiej (jeśli w ogóle) angielski. Służba zdrowia jest płatna; wizyta u lekarza to wydatek minimum 150 dh w dni powszednie, pobyt w szpitalu – co najmniej 600 dh/doba.
    U turystów często pojawiają się dolegliwości układu trawiennego; można nawet zachorować na dur brzuszny lub zarazić się amebą i innymi pasożytami układu trawiennego. Dlatego bardzo ważne jest przestrzeganie podstawowych zasad higieny, zwłaszcza mycie rąk po korzystaniu z toalety oraz przed jedzeniem. Lepiej unikać picia wody nieprzegotowanej (bezpieczna jest natomiast woda butelkowana), a także jedzenia surowych owoców i warzyw, których nie można dokładnie umyć lub obrać. Z lokali gastronomicznych należy wybierać te, w których posiłki są przyrządzane na miejscu, na bieżąco – mogą to być nawet miniaturowe tanie jadłodajnie, gdzie często potrawy są długo gotowane lub duszone albo smażone na głębokim tłuszczu. Większość podstawowych leków, także na zatrucia pokarmowe, można dostać w aptekach – są one dobrze zaopatrzone, ale drogie. W razie kłopotów trawiennych, w szczególności biegunki połączonej z gorączką, należy unikać wysiłku, dbać o uzupełnianie płynów (warto mieć preparaty nawadniające z mikroelementami, np. Orsalit) oraz przestrzegać diety. Jeśli po 2–3 dniach objawy nie ustąpią, trzeba udać się do lekarza.
    Innym częstym kłopotem turystów są oparzenia słoneczne. Zimą słońce operuje w Maroku tak mocno jak latem w Polsce, natomiast podczas marokańskiego lata – wielokrotnie silniej. Dlatego nie wolno zapominać o zabezpieczaniu skóry. Szczególnie ważne jest to podczas plażowania, wypraw na saharyjskie południe czy w góry, gdzie powietrze jest rzadsze, a podczas wędrówek, idąc po płatach śniegu, otrzymujemy jeszcze dodatkową dawkę promieniowania odbitego od podłoża. Należy stale używać kremów ochronnych z mocnym filtrem (minimum 30), nakrywać głowę i nosić okulary przeciwsłoneczne z filtrami UV. Doskonale sprawdza się również lekkie, przewiewne ubranie (najlepiej z długimi rękawami i nogawkami) oraz chusta zabezpieczająca kark. Niestety, nawet takie zabezpieczenia czasem okazują się za słabe, warto więc mieć ze sobą środki łagodzące skutki oparzeń słonecznych (dobry krem nawilżający i specjalne preparaty w sprayu).
    W Maroku od późnej wiosny do wczesnej jesieni panują temperatury o wiele wyższe niż w Polsce. Osoby nienawykłe do wysokich temperatur narażone są na wystąpienie udaru cieplnego. Jest on niezwykle niebezpieczny i bez podjęcia odpowiednich środków zapobiegawczych może szybko doprowadzić do śmierci! Przy temperaturach wyższych niż 35–40°C należy więc unikać zbyt długiego przebywania na słońcu, a także dużego wysiłku. Niezbędne jest również stałe uzupełnianie płynów – wypicie duszkiem butelki wody niewiele pomaga, lepiej regularnie pić kilka łyków. Niewskazane są napoje słodzone, cukier powoduje, że organizm szybciej wysyła do mózgu sygnał o braku pragnienia. Ważne jest również uzupełnianie mikroelementów i soli mineralnych. Obfite solenie potraw, choć wzmaga pragnienie, dostarcza też organizmowi soli niezbędnych w procesie pocenia się. W razie wystąpienia pierwszych objawów udaru cieplnego (jak suchość skóry, podwyższona temperatura, silne ogólne zmęczenia, ewentualnie zawroty głowy czy nudności) trzeba koniecznie schłodzić organizm, przebywając w chłodnych pomieszczeniach, biorąc chłodny prysznic i dbając o odpowiednie nawodnienie. Dobrze jest w tym celu wykorzystywać specjalne preparaty nawadniające (np. Orsalit) lub napoje izotoniczne dla sportowców.
    Częstą dolegliwością na południu kraju są kłopoty z oczami (łzawienie i pieczenie), związane nie tylko z silnym światłem słonecznym, ale też z dużą ilością pyłu w powietrzu. Środkiem zaradczym są krople do oczu.
    Na najwyższych szczytach Atlasu Wysokiego (ponad 3000 m n.p.m.) mogą pojawić się objawy choroby wysokościowej: zawroty głowy, osłabienie czy nawet nudności. Trzeba wówczas spokojnie zejść niżej i odpoczywać. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia takich niedogodności, warto zadbać o aklimatyzację.
    W Maroku zdarzają się przypadki wścieklizny, dlatego należy unikać kontaktu z dzikimi czy bezdomnymi zwierzakami. Pogryzienie (lub tylko zadrapanie) wymaga natychmiastowej wizyty w szpitalu – konieczne jest szybkie szczepienie przeciw wściekliźnie (bezpłatne). Inne zagrożenia to ukąszenie przez węża lub skorpiona na pustyni. Te ostatnie lubią kryć się w miejscach zacienionych, np. pod kamieniami, w szczelinach skalnych, załomach murów. Zdarzyć się może, że skorpion wejdzie do buta, śpiwora w namiocie czy między złożone ubrania. Na pustyni zawsze należy pamiętać o sprawdzeniu takich potencjalnych kryjówek. Ukąszenia przez skorpiona czy węża zdarzają się jednak rzadko, ale na odludnych terenach lepiej nosić mocne buty na grubej podeszwie.
    Jeszcze jedno potencjalne zagrożenie wiąże się z pasożytami żyjącymi w wodach śródlądowych. Tym samym lepiej unikać kąpieli w miejscowych rzekach czy jeziorach. Natomiast zarówno Morze Śródziemne, jak i Ocean Atlantycki są bezpieczne – oczywiście dopóki w pobliżu plaż nie pojawi się rekin, ale są to sytuacje sporadyczne.


  • ▲ do góry
  • Przejazd
  • Podróż samolotem
  • Najłatwiej i najszybciej można się dostać z Polski do Maroka samolotem. Często jest to też najtańsza opcja, zwłaszcza gdy z dużym wyprzedzeniem uda się kupić bilety w tanich liniach lotniczych. Ceny przelotów są wyższe w wakacje, podczas świąt i weekendów. Z tanich linii lotniczych najbogatszą (i często najkorzystniejszą) ofertę ma Ryanair (http://www.ryanair.com). Niestety, nie ma on bezpośrednich połączeń z Polski do Maroka. Do Marrakeszu można z nim polecieć z: Girony, Londynu, Marsylii, Pizy, Sewilli, Barcelony (Reus), Brukseli (Charleroi), Bristolu, Dusseldorfu (Weeze) i Frankfurtu (Hahn). Loty do Fezu obsługiwane są z lotnisk w: Alicante, Brukseli (Charleroi), Frankfurtu (Hahn), Girony, Marsylii, Bergamo i Sewilli. Inne tanie linie oferujące loty do Maroka to: Easy Jet, Transavia, Jet4you, Atlas Blue (tania linia Royal Air Maroc) i Norwegian Air. Samoloty tanich linii lądują w Maroku przede wszystkim w Marrakeszu i w Fezie, także w Casablance, a sporadycznie w Tangerze, a nawet w Oujdzie. W sezonie letnim zdarzają się również loty do Ouarzazate. Spośród tradycyjnych linii najwięcej lotów z Europy oprócz Royal Air Maroc ma Air France.
  • ▲ do góry
  • Podróż pociągiem
  • Do Maroka nie da się oczywiście dojechać z Polski pociągiem – pociągi nie przekraczają na razie Cieśniny Gibraltarskiej (z licznymi przesiadkami można dostać się do Algeciras, portu na wybrzeżu Hiszpanii, skąd wyrusza najwięcej promów do Tangeru lub Ceuty). Na razie, bo za kilka-kilkanaście lat sytuacja ta ulegnie pewnie zmianie. Po stronie hiszpańskiej trwają już wstępne prace przygotowawcze do budowy tunelu kolejowego pod cieśniną. Marokańczycy przystąpili natomiast do budowy linii szybkiej kolei (na licencji francuskiego TGV) z Tangeru w kierunku Casablanki.
  • ▲ do góry
  • Podróż samochodem
  • Dojazd samochodem musi oczywiście uwzględniać podróż promem z jednego z portów Hiszpanii lub Francji. Aby dostać się do portu w Algeciras w południowej Hiszpanii, skąd wyrusza najwięcej promów do Maroka, trzeba pokonać od polskiej granicy około 3100 km przez Niemcy, Francję (lub Szwajcarię i Francję) i Hiszpanię. Trasa prowadzi aż do hiszpańskiej Grandy autostradami. We Francji i Hiszpanii są one na większości odcinków płatne. Konieczność nocowania na trasie i ceny paliwa sprawiają, że dojazd samochodem do Maroka jest drogi, opłacalny jedynie dla większej liczby osób dzielących się kosztami. W ostatecznym rozrachunku może się okazać, że zakup biletu tanich linii lotniczych, a następnie wynajęcie samochodu nie jest wiele droższe, a na pewno mniej męczące i nie tak czasochłonne.
    Wjazd samochodem do Maroka jest też nieco bardziej uciążliwy, ze względu na większą niż zwykle liczbę biurokratycznych procedur na granicy. Nie stanowi to większego problemu, trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość, odprawa graniczna jest po prostu dłuższa. Jeśli samochód nie jest własnością jednej z podróżujących osób, trzeba okazać przetłumaczoną na arabski i notarialnie poświadczoną zgodę właściciela pojazdu (uwaga na samochody firmowe).
  • ▲ do góry
  • Podróż autokarem
  • Z hiszpańskich i francuskich portów nad Morzem Śródziemnym na drugą stronę Cieśniny Gibraltarskiej odpływa mnóstwo promów. Mimo to podczas letnich wakacji, gdy do Maroka zjeżdżają masowo emigranci z Europy Zachodniej, warto pomyśleć o wcześniejszej rezerwacji miejsc, szczególnie jeśli myślimy o podróżowaniu samochodem. Popularni armatorzy to francuski Euromer (http://www.euromer.net, reprezentuje także innych armatorów) i hiszpański Acciona Transmediterránea (http://www.transmediterranea.es). Niektóre rejsy obsługują ponadto promy Comarit (http://www.comarit.com), Comanav (firma marokańska, reprezentowana w Europie przez Euromer) i Ferrimaroc (http://www.ferrimaroc.com).
    Najważniejsze połączenia promowe obejmują rejsy z portów Algeciras i Tarifa na hiszpańskim brzegu Cieśniny Gibraltarskiej do Ceuty i Tangeru po południowej stronie cieśniny. Do wyboru są zwykłe promy, jak i szybsze oraz droższe katamarany. Rejsy Algeciras – Ceuta oferuje Transmediterránea (nawet co 1 godz., 35 min, 2 os. z samochodem od 135 EUR) i Euromer (co 1 godz., 35 min, 2 os. z samochodem od 205 EUR), a Algeciras – Tanger: Transmediterránea (co 1 godz., katamaran 1 godz., prom 2,5 godz., 2 os. z samochodem od 90 EUR), Euromer (nawet co 30 min, 2,5 godz., 2 os. z samochodem od 220 EUR), Comarit (kilka dziennie, 2 os. z samochodem od 110 EUR) i Comanav (kilka dziennie, 2 godz.). Rejsy Tarifa – Tanger proponuje Euromer (co 2 godz., 3 godz., 2 os. z samochodem 208 EUR).
    Poza rejsami przez Cieśninę Gibraltarską do Maroka da się dopłynąć z odleglejszych przystani. We Francji z portu w Sète odpływają promy do Tangeru (36 godz.) i Nadoru (34 godz.). Linię obsługuje Euromer (Tanger: 3 tygodniowo, 2 os. z samochodem od 427 EUR; Nador: co czwarty dzień, ta sama cena co do Tangeru) i Comarit (Tanger: co tydzień, 2 os. z samochodem od 347 EUR). W Hiszpanii z Almerii można wyruszyć do Nadoru (Ferrimaroc: 1 prom dziennie, latem 2 dziennie, 2 os. z samochodem od 308 EUR; Transmediterránea: 2 dziennie, latem 4 dziennie, 2 os. z samochodem od 324 EUR; Comarit: kilka dziennie, 2 os. z samochodem od 270 EUR) lub Melilli (Transmediterránea: pn.– pt. i nd. 1 dziennie, latem 1 dziennie, 2 os. z samochodem od 275 EUR). Można płynąć również z Malagi do Melilli (Transmedierránea, latem codziennie, 8 godz., katamaran 5 godz., poza sezonem tylko zwykły prom, 2 os. z samochodem od 275 EUR) oraz z Barcelony do Tangeru (Grandi Navi Veloci, http://www.gnv.it: codziennie, 24 godz., 2 os. z samochodem od 300 EUR). Są też rejsy z włoskiej Genui do Tangeru (Grandi Navi Veloci: sb., 45 godz., 2 os. z samochodem od 463 EUR). Kilka lat temu promy z Hiszpanii pływały również do Al Hoceïmy, być może w najbliższym czasie rejsy te znów pojawią się w rozkładach.
  • ▲ do góry
  • Inne możliwości podróży
  • Z wielu dużych miast francuskich i hiszpańskich do Maroka kursują autokary państwowego przewoźnika marokańskiego CTM. Niestety, zazwyczaj bilety są wykupywane z dużym wyprzedzeniem przez marokańskich emigrantów. Zresztą koszt przejazdu autokarem jest zazwyczaj porównywalny z ceną biletu lotniczego, a czas podróży wielokrotnie dłuższy.
    Jeśli nie uda nam się kupić biletu lotniczego do Maroka w dobrej cenie, można szukać korzystnych połączeń do hiszpańskich miast, a dalej płynąć promem.
  • ▲ do góry
  • Przejścia graniczne
  • Jedyne przejścia lądowe między Hiszpanią aMarokiem znajdują się na granicy enklaw hiszpańskich w Maroku: Ceuty i Melilli. Odprawa po stronie hiszpańskiej jest szybka, Polacy jako obywatele Unii Europejskiej nie są objęci skrupulatną kontrolą. Czas oczekiwania na przejściach zależy od terminu podróży – w letnie wakacje, zwłaszcza na ich początku, mogą się tworzyć kolejki przy wjeździe do Maroka (przyjazdy emigrantów), a pod ich koniec, przy wyjeździe. Na lotniskach międzynarodowych odprawa, szczególnie turystów, idzie sprawnie i jest tylko formalnością.
    Granica z Algierią, mimo ponawianych ze strony marokańskiej rozmów z władzami tego kraju, pozostaje zamknięta. Na południu Sahary Zachodniej działa przejście graniczne do Mauretanii. Dojazd do granicy, znajdującej się 310 km na południe od Dakhli, ostatniego większego miasta, jest jednak trudny: droga, wprawdzie dobra, wiedzie przez pustynne pustkowia, podobnie jak wcześniejsze odcinki, wzdłuż wybrzeża atlantyckiego Sahary Zachodniej.

  • ▲ do góry
  • Na miejscu
  • Noclegi
  • W Maroku nie brakuje miejsc noclegowych we wszystkich kategoriach cenowych. Są tu zarówno proste schroniska młodzieżowe i górskie, tanie noclegownie (zwane hotelami, choć niekoniecznie na to miano zasługujące), jak i hotele o różnym standardzie, aż po luksusowe 5-gwiazdkowe obiekty. Ciekawą ofertą są pensjonaty, zwłaszcza te w medynach, w tradycyjnym stylu, np. w Fezie czy Marrakeszu. Uzupełnieniem bazy noclegowej są całkiem liczne i często dobrze wyposażone kempingi.
  • ▲ do góry
  • Hotele
  • Pod tą nazwą kryje się mnóstwo przeróżnych obiektów. Część z nich ma przyznane gwiazdki określające ich kategorię. W obiektach jednogwiazdkowych należy się spodziewać jedynie najprostszych udogodnień, jak ciepłe prysznice i toalety na korytarzach, klimatyzacja jest rzadkością, podobnie jak telewizor w pokoju. Obiekty dwugwiazdkowe oferują najczęściej pokoje z łazienką, choć bardzo skromne. W hotelach trzygwiazdkowych łazienka jest zawsze w standardzie, pokoje są przeważnie klimatyzowane i z telewizorem. Obiekty te często mają niewielki basen dla gości oraz bar i/lub restaurację. Cztero- i pięciogwiazdkowe hotele różnią się wielkością pokoi i apartamentów, ale nie wyposażeniem, oraz zakresem proponowanych usług dodatkowych.
    Osobną grupę stanowią hotele bez jakichkolwiek oznaczeń gwiazdkowych. Są to najczęściej miejsca bardzo tanie, z cenami nie przekraczającymi 50 dh/os. (czasem można znaleźć w tej cenie pokój dla dwóch osób). Oczywiście proponowane za takie pieniądze pokoje są niezwykle skromne (choć niekiedy zupełnie przyzwoite, jeśli chodzi o czystość, z regularnie zmienianą pościelą), do tego arabskie toalety na korytarzu i niekiedy umywalki z zimną wodą w pokoju. Czasem w takich hotelach nie ma nawet zimnego prysznica, choć sporo miejsc zapewnia dostęp do choćby jednego natrysku z ciepłą wodą (dodatkowo płatny, ok. 10 dh), a niektóre mają nawet pokoje z własnymi łazienkami. Sporadycznie można w takich hotelach przespać się latem na dachu bądź tarasie (zwykle 30 dh/os.). Opisane w przewodniku hotele w przedziale cenowym „bardzo tanio” to najczęściej takie właśnie nieco lepsze obiekty.
    Tradycyjnie najtańsze hotele (bez gwiazdek) znajdują się w medynach, np. w okolicy suku czy targowiska lub w nowych dzielnicach koło dworców kolejowych czy autobusowych.
    Przeważnie kilka stoi w bliskiej odległości od siebie, co ułatwia poszukiwania wolnych miejsc.
    Wiele hoteli, szczególnie na południu Maroka, na obrzeżach Sahary, i w górach, w cenie noclegu oferuje nie tylko śniadanie, ale i obiadokolację, a za dodatkową opłatą pełne wyżywienie z trzema posiłkami. Szczególnie w mniejszych miejscowościach warto z takich ofert korzystać, bo trudno tam znaleźć lokale gastronomiczne podające coś na ciepło.
  • ▲ do góry
  • Schroniska młodzieżowe
  • W Maroku klasycznych schronisk młodzieżowych działa niewiele. Można je znaleźć niemal wyłącznie w dużych miastach. Przeważnie położone są w spokojnych częściach Ville Nouvelle (dzielnice budowane przez Francuzów w pewnym oddaleniu od medyn), niekiedy dość daleko od centrum czy głównych atrakcji. Poza nielicznymi wyjątkami schroniska mają dobry standard i są utrzymywane w nienagannej czystości. Zwykle oferują zakwaterowanie w dwójkach, trójkach i czwórkach lub w salach zbiorowych oraz mają wspólne sanitariaty i prysznice. Chętni mogą wykupić częściowe wyżywienie, goście mogą też korzystać z kuchni turystycznej.
    Wszystkie schroniska młodzieżowe są zrzeszone w organizacji Hostelling International. Posiadanie międzynarodowej legitymacji schronisk młodzieżowych nie jest wymagane, uprawnia jednak do otrzymania zniżki. Cena noclegu jest zróżnicowana, przeważnie wynosi 50–75 dh ze śniadaniem.
  • ▲ do góry
  • Pensjonaty – maison d’hôte, auberge i riady
  • W najbardziej popularnych miastach Maroka – przede wszystkim w Marrakeszu, a także w Fezie, Essaouirze i Chefchaouène – funkcjonuje wiele różnej klasy pensjonatów. Miejsca zwane auberge (z fr. 'oberża') oferują niższy standard, zbliżony do tanich hoteli. Bardzo często są to po prostu pokoje gościnne przy restauracji. Maison d’hôte to coś w rodzaju kwatery prywatnej – nocuje się w pokojach gościnnych w domu, w którym mieszka normalnie rodzina. Standard i ceny są zróżnicowane, choć najczęściej wyższe niż w najtańszych hotelach (dwójka od 250 dh). Często można zamówić wyżywienie, poznając marokańską kuchnię w wersji domowej. Nocleg w maison d’hôte najczęściej oferowany jest na więcej niż jedną noc.
    Najwięcej pensjonatów to riady. Klasyczne są starymi, zabytkowymi domami w sercu medyn, wyremontowanymi i udekorowanymi w tradycyjnym miejscowym stylu. Wiele riadów prowadzą entuzjaści z Europy Zachodniej, którzy kupują zabytkowe rezydencje, a następnie remontują je i przekształcają w pensjonaty. Standard jest najczęściej wysoki – klimatyzowane pokoje z łazienką to właściwie norma, choć nie ma co liczyć na udogodnienia typu telewizor. Zazwyczaj też niepowtarzalna jest ich atmosfera. W riadach można także zamówić doskonałe wyżywienie, a obsługa chętnie pomaga w organizacji pobytu. Ceny są raczej wysokie, zaczynają się od 500 dh za dwójkę. Podobne do riadów są stare domy zwane dar. Na południu kraju ich odpowiednikiem są kasby, stare obronne domostwa zamienione w wygodne stylowe hoteliki-pensjonaty.
  • ▲ do góry
  • Schroniska górskie
  • Klasyczne górskie schroniska są w Maroku nieliczne, właściwie można je znaleźć tylko w Atlasie Wysokim. Zwykle ich standard jest bardzo niski, czasem nie ma nawet pryszniców. Wyżywienie dostępne jest rzadko i zazwyczaj na zamówienie.
  • ▲ do góry
  • Kempingi
  • W Maroku zorganizowano stosunkowo dużo kempingów. Niektóre są własnością gmin i pamiętają jeszcze czasy protektoratu francuskiego. Stan sanitariatów jest najczęściej niezły, większość wyposażona jest w prysznice (zazwyczaj prysznice z ciepłą wodą dodatkowo płatne). Cena noclegu jest bardzo niska, często dla dwóch osób z namiotem i samochodem nie przekracza 50 dh. Nowsze, prywatne kempingi bywają bardzo różne. Czasem to ubite klepisko obok hotelu bądź przydrożnej restauracji, bez żadnych udogodnień, a czasem doskonale wyposażone miejsca z basenem, terenami sportowymi i tego typu udogodnieniami.
    Wadą większości pól namiotowych jest brak cienia, co doskwiera szczególnie w letnie upały. Niedogodnością jest też zazwyczaj duże oddalenie od centrum oraz trudności z odnalezieniem tych obiektów. Bez własnego samochodu korzystanie z kempingów jest raczej trudne, a pieniądze zaoszczędzone na kosztach zakwaterowania przyjdzie nam wydać na dojazdy.
  • ▲ do góry
  • Noclegi na dziko
  • Wbrew pozorom Maroko jest krajem gęsto zaludnionym, a większość terenów użytkuje się rolniczo. Dlatego nim zdecydujemy się rozbić namiot, lepiej upewnić się, czy właściciel terenu nie ma nic przeciwko temu (o ile to oczywiście możliwe). Warto pamiętać, że na terenach pustynnych czy wysoko w górach skrawek zieleni nad potokiem, który wygląda jak zwykła mała łączka, może być poletkiem zboża. Utrudnieniem dla pragnących nocować pod chmurką są problemy w znalezieniu źródła wody.
  • ▲ do góry
  • Wyżywienie
  • W dużych miastach, takich jak Rabat, Casablanca, Marrakesz czy Fez, wybór lokali gastronomicznych jest ogromny. W Ville Nouvelle, nowych dzielnicach stawianych przez Francuzów podczas protektoratu, działają nie tylko lokale serwujące dania marokańskie, ale też przeróżne restauracje specjalizujące się w kuchniach z różnych krajów świata. Oczywiście najłatwiej znaleźć te z kuchnią francuską, choć popularne są również restauracje włoskie, a na północy – hiszpańskie. W wymienionych wyżej miastach działają także restauracje japońskie, chińskie, meksykańskie… Szczególnie godne polecenia są jednak tradycyjne restauracje marokańskie, urządzone w wyremontowanych rezydencjach, często zamienionych na ekskluzywne pensjonaty. Niestety, przeważnie są to też lokale drogie.
    Na przeciwnym biegunie cenowym znajdują się najprostsze tanie jadłodajnie i bary, często przypominające wnękę w murze. Przygotowywane na butli gazowej posiłki kucharz, kelner i kierownik interesu w jednej osobie podaje niekiedy w opłakanych warunkach higienicznych. Jeśli jednak dania przyrządzane są na bieżąco i na gorąco (smażone czy długo duszone), to często są one równie smaczne, jak w drogiej restauracji. Najtańsze jadłodajnie z reguły można znaleźć w określonej okolicy, zwykle koło targowiska, i zazwyczaj są one otwierane dopiero popołudniem. Specjalną kategorią są restauracje na wolnym powietrzu, które rozstawiają swe kuchnie i ławy wieczorami. Tak jest np. na placu Jemaa el-Fna w Marrakeszu, gdzie stosunkowo niedrogo można urządzić sobie prawdziwą ucztę.
    W całym kraju łatwo znaleźć cukiernie oferujące tradycyjne, bardzo słodkie ciasteczka w typie baklawy. W okolicach głównych meczetów w większych miastach można kupić od ulicznych sprzedawców pyszne nugaty. W wielu miejscach, zarówno w starych, jak i nowych dzielnicach, działają lodziarnie (jedzenie lodów w tym klimacie i przy nienajlepszych warunkach higienicznych wiąże się z ryzykiem zatrucia pokarmowego).
    W starych dzielnicach i w mniejszych miejscowościach łatwo trafić na tradycyjne kawiarnio-herbarciarnie, w których podaje się głównie zieloną herbatę z miętą, kawę i napoje bezalkoholowe. W lokalach tych godzinami przesiadują miejscowi, kobiety, zwłaszcza samotne, są w nich niespotykane i wręcz niechętnie widziane. W Ville Nouvelle można znaleźć bardziej europejskie w charakterze kawiarnie czy drink-bary z alkoholem. Jednak i w nich klientela jest w większości męska.
    Jeśli chcemy żywić się sami, nie będziemy mieli problemów ze znalezieniem odpowiednich produktów. W dużych miastach na przedmieściach działają supermarkety, a w centrum – mniejsze dobrze zaopatrzone sklepy spożywcze. Doskonałymi miejscami na zakupy są targi, gdzie można dostać nie tylko owoce i warzywa, ale też mięso, nabiał, jaja, przyprawy i wiele innych produktów.
  • ▲ do góry
  • Marokańskie specjały
  • Tutejsza kuchnia wiele zawdzięcza położeniu kraju na styku kontynentów i kilku kultur. Ma wielu swoich zagorzałych fanów, a moda na dania marokańskie panuje zwłaszcza we Francji. Podróżując po Maroku, koniecznie trzeba spróbować przynajmniej kilku miejscowych specjałów. Symbolami tutejszej kuchni są kuskus i tadżin (tajin).
    Kuskus to rodzaj specjalnie przetworzonej kaszy pszennej (można powiedzieć, że to połączenie kaszy i makaronu), a w Maroku także nazwa dania występującego w różnych wariantach. Najbardziej popularna wersja to kaszka z gotowanymi warzywami: kabaczkami, paprykami, pomidorami, marchewkami, czasem ziemniakami. Z tak przygotowanej kaszy usypuje się kopiec, a na jego szczycie umieszcza kawał duszonej baraniny. Osobno podaje się sos, którym każdy zgodnie z upodobaniem polewa swoją porcję kuskusu. Obyczaj nakazuje, by kuskus jeść z jednej ogólnej misy rękoma, formując w dłoni kulkę z kaszki z warzywami i zagryzając osobno podanym mięsem.
    Tadżin to z kolei zarówno danie, jak i charakterystyczne, stożkowate naczynie ceramiczne, w którym jest ono przyrządzane i podawane, dzięki czemu zachowuje ciepło. Ceramiczny stożek to rodzaj pokrywki na talerz z otworem na szczycie, którym podczas przyrządzania uchodzi para. Tadżin można ustawiać ponad paleniskiem, aby dusić w nim jego składniki – warzywa (podobne jak w kuskus) i mięso: baraninę, kurczaka, a czasem rybę.
    Wystawnym drogim daniem, serwowanym w restauracjach po wcześniejszym zamówieniu, jest mechoui, pieczone jagnię przyprawiane szafranem, czosnkiem i innymi ziołami, do którego podawane jest pieczywo. Inna wykwintna potrawa to pastilla, specjalne ciasto nadziewane mięsem (najlepiej gołębim) i migdałami, z szafranem, cytryną i cynamonem. Do wielu dań podaje się chętnym harrisę – ostry sos na bazie pikantnej papryki, czosnku i kolendry z oliwą.
    Niezwykle popularna, tania, a więc jedzona przez wszystkich, jest harira, zupa z przetartej ciecierzycy. Może, ale nie musi zawierać ugotowaną baraninę, często jest bardzo ostra. Niekiedy podaje się do niej słodkie jak ulepek smażone precelki lub suszone daktyle. Choć tradycyjnie harirę przyrządza się w ramadanie, na pierwszy posiłek po całym dniu postu, obecnie można ją dostać w lokalach gastronomicznych przez cały rok.
    W wielu miejscach można zjeść różne proste przekąski: grillowane lub smażone na głębokim tłuszczu warzywa (np. bakłażany), naleśniki z różnymi dodatkami (na słodko, np. z miodem i masłem, i na słono), małe pyszne szaszłyki (z francuska zwane brochettes), kiełbaski z baraniny (merguez) czy niewielkie klopsiki (kefta). Sprzedawane są różne odmiany oliwek (niektóre się kisi), sery z mleka koziego lub krowiego (jiben) czywreszcie płaski chlebek, rodzaj podpłomyka (khoobz). Marokańczycy często zamawiają kurczaki (duszone, gotowane bądź z rożna), czasem można dostać szawarmę, danie bardziej znane na Bliskim Wschodzie, a przypominające nieco serwowane w Polsce kebaby.
    Osobny rozdział kulinarnej podróży po Maroku to ryby i owoce morze. Ich obfitość zapewnia Ocean Atlantycki z chłodnym prądem kanaryjskim. Zarówno ryby, jak i krewetki, kalmary czy inne morskie stwory są bardzo tanie i, zwiedzając miasta leżące nad Atlantykiem, koniecznie trzeba ich spróbować. Może to być rybny tadżin lub zupa, ale najlepiej smakuje po prostu wielki półmisek świeżo grillowanych bądź usmażonych rybek albo talerz wspaniałych krewetek. Nad Morzem Śródziemnym wybór jest nieco mniejszy, tu warto zamówić sardynki z rusztu skropione jedynie cytryną.
    Najpopularniejszym marokańskim napojem jest berber whisky – mocno słodzona zielona herbata ze świeżą miętą podawana w szklankach. Zgodnie z tradycją istnieje cały ceremoniał picia takiej herbaty. Aby podkreślić szacunek do gości, gospodarz rozlewa herbatę do małych szklanek, lejąc napar z czajnika z dużej wysokości, tak by powstała pianka. Kolejność nalewania zależy oczywiście od rangi i wieku gości. Berber whisky doskonale wpływa na trawienie i, wbrew pozorom, nawet w upały świetnie gasi pragnienie.
    Popularnym napojem są również świeże soki owocowe, przede wszystkim pomarańczowe. Trzeba tylko zwracać uwagę, czy sok jest przyrządzany na bieżąco, czy nie jest do niego dolewana woda (nieprzegotowana!) i dosypywany cukier. W Maroku wyrabiane są również niewielkie ilości niezłych win czerwonych. Uprawę winnej latorośli, znaną tu w starożytności i porzuconą po podboju arabskim, przywrócili Francuzi podczas protektoratu.
    Desery to przeróżne bardzo słodkie ciasteczka i bakławy, a także pyszne nugaty. Najsławniejsze są tak zwane rogi gazeli (kab al-ghazal) o kształcie półksiężyca z migdałowym nadzieniem. Większość wyrobów cukierniczych smażona jest na głębokim tłuszczu i obficie oblana miodem. Tutejszym specjałem są też owoce – pomarańcze, daktyle, winogrona, figi, brzoskwinie, melony czy mandarynki.
  • ▲ do góry
  • Obyczaje
  • Maroko, mimo dużych zmian, pozostaje krajem konserwatywnym, mocno związanym z nakazami islamu. Wyraźnie widać to po ubraniach. W dużych miastach, szczególnie w Casablance i Rabacie, dominują stroje europejskie. W głębi kraju, a nawet w starych dzielnicach dużych miast, lepiej jednak unikać (dotyczy to przede wszystkim kobiet) swobodnych skąpych ubrań. Odsłonięte nogi (nawet krótkie spodnie u mężczyzn) nie są mile widziane. Inna sprawa, że w gorącym i suchym klimacie znacznie lepiej sprawdzają się ubrania długie, luźne i przewiewne, osłaniające skórę przed nadmiarem słońca.
    Tradycyjnie sfery życia męskiego i kobiecego są ściśle rozdzielone. Domeną kobiet jest dom i opieka nad dziećmi, mężczyzn – praca i spotkania w męskim gronie w kawiarnio-herbaciarniach. Oczywiście, w dużych miastach podział ten się zaciera, na prowincji jest jednak ściśle przestrzegany. Im bardziej tradycyjna społeczność, tym większym nietaktem, wręcz obrazą, jest zagadnięcie (nawet niewinne) kobiety przez obcego mężczyznę (i vice versa). Samotne turystki mogą być jednak narażone na przypadki molestowania, najczęściej tylko słownego, i bezustanne próby nawiązania rozmowy podejmowane przez miejscowych mężczyzn. Ma to źródło w stereotypach panujących na temat swobody obyczajów kobiet europejskich. Szczególnym powodzeniem cieszą się blondynki, dlatego, jeśli chcą one uniknąć tego rodzaju przygód, muszą zakrywać włosy chustką. W tanich hotelach i noclegowniach samotne turystki powinny wynajmować pokoje z łazienką, zamykane od wewnątrz. Lepiej też, by unikały samotnych nocnych spacerów, a korzystając z komunikacji publicznej, siadały obok miejscowych kobiet (czego z kolei nie powinni robić mężczyźni).
    Przez wieki niewiernych (czyli niemuzułmanów) obowiązywały restrykcje dotyczące poruszania się po kraju. Dziś ograniczenia te są już przeszłością, nadal jednak obowiązuje bezwzględny zakaz wstępu dla niemuzułmanów do meczetu, nawet na jego dziedzińce. Od tej reguły są dwa wyjątki: meczet Hasana II w Casablance i meczet Tinmel w Atlasie Wysokim.
    W Maroku, podobnie jak we wszystkich krajach islamskich, wyjątkowe znaczenie ma miesiąc postu – ramadan. Prawowierny muzułmanin od świtu do zmierzchu nie spożywa wtedy posiłków ani nie pije, powstrzymuje się od palenia, a także uprawiania seksu. Z postu zwolnione są dzieci do pewnego wieku, kobiety w ciąży, chorzy i starcy, a także osoby w podróży, i oczywiście niewierni. Mimo to należy powstrzymywać się wówczas od publicznego palenia czy jedzenia i picia. Warto przy tym pamiętać, że podróżowanie w ramadanie jest utrudnione, pracuje się wówczas „na zwolnionych obrotach”: w ciągu dnia wiele restauracji i barów jest zamkniętych, a administracja, handel i transport funkcjonują w ograniczonym zakresie. W okolicy zmierzchu ruch zamiera na dwie godziny, kiedy wszyscy gromadzą się w domach na pierwszy posiłek w ciągu dnia (ftur). Życie odżywa po zmierzchu i trwa do późnej nocy.
    Ramadan jest miesiącem ruchomym, ustalanym zgodnie z islamskim kalendarzem opartym na roku księżycowym. W najbliższych latach wypada w szczególnie niesprzyjającym okresie, bo latem. Jak uciążliwe jest powstrzymanie się od picia w letnie koszmarne upały, szczególnie na Saharze, nie trzeba chyba nikogo przekonywać.
    Fotografowanie czy filmowanie ludzi, jak w każdym kraju, wymaga ich zgody. Jeśli prosi się o to marokańską kobietę, oznacza to prawie zawsze odmowę. Biorąc pod uwagę tutejszą tradycję, powinno się, zwłaszcza na prowincji, pytać nie tyle kobietę, co towarzyszącego jej mężczyznę. Zrobienie komuś zdjęcia bez jego zgody może wywołać ostrą reakcją oraz żądanie zapłaty. Z tym ostatnim trzeba się jednak liczyć prawie zawsze.

  • ▲ do góry

Maroko wycieczki: oferty wczasów Maroko: wycieczki objazdowe

Zdjęcia - Maroko

Maroko zdjęcie 1Maroko zdjęcie 2Maroko zdjęcie 3
Maroko zdjęcie 4Maroko zdjęcie 5Maroko zdjęcie 6
Maroko zdjęcie 7Maroko zdjęcie 8Maroko zdjęcie 9
Maroko zdjęcie 10
Maroko - więcej zdjęć

Podróże z Grupą TravelOne.pl: wczasy i wycieczki

logo_TravelOnelogo_VillaOnelogo_SkiOnelogo_SkyOnelogo_HotelOnelogo_CarsOne